Home Profil Galeria Video Terminy Kontakt Linki

 

Marek Jaskolka 

-Triathlonista-                              

            

News

06.06.2010- Wypadek w Madrycie

Z wielkim optimizmem i motywacja wystartowalem w imprezie Mistrzostw Swiata w Triathlonie w Madrycie. Byly to pierwsze zawody, ktore licza sie do cyklu kwalifikacji olimpijskiej na Londyn 2012. Po srednim plywaniu jechalem na rowerze w piecioosobowej grupie. Wspolpraca ukladala nam sie bardzo dobrze i bylismy na dobrej drodze polaczyc sie z grupa przed nami. Niestety na czwartej petli wydarzylo sie moje duze nieszczescie. Jak dawalem zmiane, moja kierownica zlaczyla sie z inna kierownica. Stracilem rownowage i przy predkosci 50 km/h wywrocilem sie. Z powaznymi obrazeniami m.i. z zlamanym obojczykiem znalazlem sie w szpitalu. Okazalo sie, ze odnsioslem wielokrotne zlamanie lewego obojczyka. Jestem juz po operacji i czeka na mnie dluga przerwa w treningu i dlugi przebieg rehabilitacji. Ostatnie dni nie nalezaly do latwych fizycznie, ale takze psychicznie. Mam nadzieje, ze szybko wroce do zdrowia i powroce jeszcze w tym roku do triathlonu. Wiec trzymajcie kciuki!

 

03.06.2010- Kooperacja z SPORTSHOP-TRIATHLON.DE

Dumnie oglaszam, ze udalo mi sie nawiazac wspolprace z SPORTSHOP-TRIATHLON.DE.  Jak juz sama nazwa mowi, SPORTSHOP-TRIATHLON.DE zajmuje sie sprzedaza produktow triathlonowych. Produkty sa wysokojakosciowe i ogromny wybor spelni kazde zyczenie kazdego triathlonisty. Zapraszam na strone: www.sportshop-triathlon.de

 

22.05.2010- Zwyciestwo w Pucharze Europy w Senecu (SVK)

W sobote odnioslem moje pierwsze zwyciestwo w Pucharze Europy w Senecu. Jest to pierwsze zwyciestwo Polaka w Pucharze Europy w historii polskiego triathonu i mam nadzieje, ze nie ostatnie ;). Przed startem czulem sie bardzo dobrze i po odstawionych lekach na astme bylem ciekawy efektow. Plywalismy w piankach, poniewaz woda miala okolo 17 stopni. Pierwszy z wody wyszedl Richard Varga (SVK). Na czternastej pozycji ukonczylem plywanie i po sybkiej zmianie zalapalem pierwsza grupe. Na rowerze czulem sie bardzo dobrze i czesto jechalem w samym czubie, aby skasowac Varge i zwiekszyc przewage nad druga grupa, w ktorej jechali znakomici biegacze jak Frommhold i Löschke. Jako czwarty wybieglem z boksu i na pierwszym kilometrze nawet nie czulem sie rewelacyjnie. Mialem kolke i zle sie czulem. Ale juz po pierwszym kilometrze poczulem sie lepiej i przejalem prowadzenie. Przyspieszylem ostro  i tylko Filip Ospaly (Czech) byl w stanie dotrzymac mi tempa. Wiedzialem, ze Ospaly ma doskonaly finisz. Dlatego okolo 500 m przed meta przyspieszylem na maksa i nagle mialem 20m przewagi. Ospaly okazal sie prawdziwym "twardzielem" i zblizyl sie do mnie na pare metrow przed meta. Moja przewaga na mecie wynosila 0,3 sek. Jest to moj najwiekszy sukces mojej kariery i ciesze sie, ze akurat przed kwalifikacja olimpijska jestem w znakomitej formie. Wyniki na www.triathlon.org a tutaj pare zdjec ze startu.    

 

08.05.2010-  30 miejsce w Seoul

W ostatnia sobote odbyla sie druga impreza Mistrzostw Swiata w Triatholnie w koreanskim Seoul. Optimistycznie nastawiony i bardzo dobrze przygotowany podszedlem do startu. Po plywaniu uplasowalem sie na okolo 30 pozycji z malo strata do czolowki. Jednak na dobiegu do boksu zauwazylem, ze cos jest nie tak. Takze na rowerze mialem problemy dotrzymac tempa i nawet strzelilem z kola na pierwszej petli. Jednak udalo mi sie dojechac znow do pierwszej grupy i jadac w srodku grupy bylem tam bardziej "bezpieczny". Na przedostatniej petli dostalem kolke, ktora mnie juz do mety nie odpuscila. Mimo kolki do piatego kilometra bieglem na 19 pozycji i mialem szanse przesunac sie nawet bardziej do przodu. Ale niestety nagle dostalem astme i musialem zwolnic. Ostatnie 5 km do mety to byla tylko juz meczarnia. Jedyne pozytywne jest to, ze zdobylem pare puktow do rankingu ITU. Ogolnie ale jestem bardzo zawiedziony i juz po starcie myslalem nad przyczyna tej astmy. Mam takie podejrzenie, ze prawdopodobnie lekarstwo, ktore ma mi pomoc, ta opturacje oskrzeli wlasnie wywoluje. Czy tak naprawde jest, okaze sie juz w niedziele na Bundeslidze w Gladbeck. Wiec trzymajcie kciuki! Marek

 

Video i wiecej zdjec na www.triathlon.org

 

21.03.2010- Podium w Mistrzostwach RPA

Dzisiaj wystartowalem w miedzynarodowych Mistrzostwach RPA. Zawody na dystansie olimpijskim odbyly sie w miejscowosci Germiston w poblizu Johannesburga. Razem z Rafalem i z Karolem wyjechalismy juz o 4 godz rano, aby zdazyc na start na 8 godz. Poza czolowka z RPA wystartowali Holender Sander Berk  oraz Tim Don w Wielkiej Brytanii. Musze powiedziec, ze po tylko 3-dniowym bps-ie nie czulem sie zbyt swiezy i z strata 55 sek do Erharda Woolfaardta zakonczylem pierwsza konkurencje. Na rowerze "drafting" byl nie dozwolony! Bardzo dobrze sie czulem na rowerze i wykrecilem mimo 12 nawrotow na calej trasie kolarskiej 41,2 km/h srednia. Na biegu niskie tetno wkazywalo na jeszcze bardzo duze zmeczenie. Nie moglem sie rozpedzic i bieglem z srednim tempem (3:27min/km). Kiedy Erhard Woolfaardt w znakomitej formie dominowal wyscig, ja w tym czasie walczylem z Sander Berk oraz z Tim Don o drugie miejsce. Tim Don wycofal sie po 3 km i probowalem walczylem z Berk o 2 miejsce. Niestety bylem tak zmeczony, ze nie moglem wogole przyspieszyc i strzelilem na 5 km. Zdobylem 3 miejsce i jestem z tego miejsca bardzo zadowolony. Mysle, ze wszystko idzie w dobrym kierunku i przy dluzszym wypoczynku bede w bardzo dobrej dyspozycji. Tutaj wyniki i fotki z startu:

1. Erhard Wolfaardt (RSA)       1:48:04

2. Sander Berk (NED)              1:49:19

3. Marek Jaskolka (POL)         1:49:37

4. Richard Murray (RSA)          1:50:20

5 Hendrik Devilliers (RSA)       1:52:06

 

 

07.03.2010- Duathlon nad Roodeplaat Dam (RPA)

W ostatnia niedziele zaliczylem start w duathlonie na dystansie 5km / 20km / 2,5km nad Roodeplaat Dam. Razem z Rafalem Piescieniakiem wyjechalismy o 5 nad ranem w kieruku Pretorii. Sam dojazd na start byl naprawde przezyciem ;))) W czasie jazdy zgubilismy sie i wylandowali prawdopodobnie w parku narodowym. Znak jak "Uwaga: przez nastepne 7 km slonie" lub przechodzace przez droge malpy pozostawilo do teraz wrazenie u nas :)) Z predkoscia 100 km/h pedzilismy przez drogi polne, w nadzieji, ze sie nie spoznimy na start. Naszczescie dotarlismy do celu na godzine przed startem.

Trasa biegowa i kolarska byla bardzo pagorkowata. Mimo 50-metrowego przewyzszenia na pierwszym kilometrze pobieglem 5 km bardzo szybko (15:52 min). Na rowerze jechalem w 4-osobowej grupie. Ostatnie 2,5 km na biegu zmeczylem sie bardzo, jednak bylem w stanie skompletowac podium na trzeciej pozycji. Jestem zadowolony z mocniejszego treningu, ale mysle, ze bylem troche zmeczony treningiem, poniewaz mialem niskie tetno.

W powrocie do Potchefstroom zaliczylismy safari i Lion Park w poblizu Johannesburga i tutaj pare zdjec z duathlonu i z safari.